|
|
Blog > Komentarze do wpisu
To nie jest tak, że im żadna myśl z worka metafizyki do głowy nie przyjdzie.
Ależ przyjdzie, postoi i wyjdzie. W czyśćcu na pewno śmierdzi grzybem jak w miejskiej łaźni. Prysznice tam pewnie są zardzewiałe, nikt nie sprząta, bo wszyscy grzechy z siebie zmywają, ale takie lekkie, niezauważalne wręcz życiowe psoty. Żeby trafić do czyśćca trzeba być trochę nijakim. I dlatego wszyscy tam trafią: moja eks, moja matka, bracia, siostry zakonne, ta ładna kuzynka też, sklepikarka, cieć. Tylko nie ja. Już moja w tym głowa. Mam już dość swojej spleśniałej łazienki, ja nie chcę z deszczu pod rynnę. Aby obniżyć swoje szanse zostania czyściochem, trzeba zastosować konkretną strategię. Wiadomo, że czynienie dobra nie daje stuprocentowej pewności ominięcia tej boskiej myjni. Zawsze się o coś potkniesz i bilans jest taki, że choć grzeczny i lojalny byłeś, to okazuje się, że nie zdążyłeś spłacić kredytu na mikrofalę. Grzeszek to malutki, ale do czyśćca jak znalazł. I choć mikrofalówka to zło w najczystszej postaci, bo przecież te fale ultrakiller wysyła, to już sędziów na wysokościach nie obchodzi. Skoro nie chcą redukcji etatów, to muszą utrzymać stała liczbę czyściochów. Ale takie zło, to już jest inna estetyka, to już może być high class. Tylko zapału mi brak do psucia i obijania mord bliźnim. Wypadałoby konsekwentnie linie proste czynić łamanymi. To już sztuka, a ja tylko skromnym rzemieślnikiem jestem.
Decyzja zapadła.- idź się umyć. czwartek, 12 lutego 2009, mamrotanie
Komentarze
foundationkingdomofelohim
2009/02/12 19:10:00
Czyściec jest dla osób widzących plamkę na Twoim ubraniu więc jeśli tam trafisz wyczyść swe wnętrze a przejdziesz wrota raju i zamieszkasz w nim na zawsze tu pod naszym niebem.
2009/02/13 10:17:40
W Prezkroju był przepis jak zosatć świętym. Kawał zejebiście cieżkiej roboty- nie polecam.
|