Blog > Komentarze do wpisu
Limos, głupcze!


     Jak się siedzi na parapecie od 9 roku życia (wcześniej był przygotowania do komunii), to ciało stopniowo zbliża się do kształtu litery L. Miejsce zgięcia przypada w okolicach żołądka i wątroby. Ciągły ucisk sprawia, że w zasadzie przestajesz czuć głód, oczywiście do momentu wyprostowania.

Dlatego ja siedzę. Na witrynie się mizdrzę, więc jakąś prezencję mieć muszę.


Dlatego krew mnie zalewała, jak widziałam pannę ze strychu pożerająca lodówkę wraz z grzałkami i wyglądającą przy tym jakby roznosiła drinki z palemkami na festiwalu w Sanremo.


Wszystko do czasu, moje Złotka.


Jako że kamienicę budował jakiś etatowy wojerysta, mogę spokojnie przez okienko dostrzec, jakie swawole i ogólne obrzydliwości mają miejsce w toalecie.


To teraz polecimy standardem! - krzyczy ze sceny Zbigniew Wodecki


Oczywiście. Po uczcie idzie do swojego vomitorium, gdzie panna wszystko wymiotuje. Żołądkiem pustym się obnosi po podwórku. Kolekcję zębów wyżartych przez kwas żołądkowy trzyma w puzderku na biurku. Słodkie skarby nastolatki.

Typ perfekcjonistki. Jak zjada opakowanie orzeszków potrójnie solonych w panierce, to opakowanie chowa pod biurko albo jak jakaś kloszardzina pali to w metalowym wiadrze i swąd dochodzi aż do moich okien. Rozumiem dziewczyno, że masz neurotyczne problemy, ale już daj spokój, oszczędź środowisko i nie psuj mi smaku wiśniówki.



środa, 15 lipca 2009, mamrotanie